niedziela, 27 września 2015

Miejski szyk

   Cześć!
   No to mamy już jesień. Odkrywcza nie jestem, bo każdy to wie. Ale czy lubicie tę porę roku? Jak jest ciepła i sucha, a kolorowe liście mienią się w słońcu to jest ok. Temperatura powietrza nakazuje, by ubrać się cieplej, najlepiej warstwowo, bo ranki i wieczory chłodne a w dzień jeszcze całkiem ciepło. Mamy więc możliwości pokombinować trochę, założyć cieplejszą spódnicę, sweterek, na to płaszczyk, jakąś narzutkę albo poncho. I wiecie to jest najfajniejsze. Ta pora roku również pozwala na modowe wariacje-kombinacje. Idąc tym tropem założyłam dzisiaj miękką, jakby pikowaną spódnicę, równie miękki, szary sweterek, kryjące rajstopy, a na wierzch granatowe poncho. Do tego elegancka torebka chanelka. Szkoda tylko, że w moim małym miasteczku nie ma ładnej starówki, ani wąskich uliczek z kawiarenkami. Byłoby gdzie pospacerować w ciepły, jesienny dzień. Dodam jeszcze, że nie wydałam na tę stylizację zbyt wiele kasy, a efekt jest zadowalający ( zdaniem osób trzecich ). Celowo nie podam co i gdzie kupiłam. Czekam na Wasze opinie. Jak Wam się podoba ten miejski szyk?


niedziela, 20 września 2015

Ażurowy sweterek

   Cześć!
   Nie mam dziś za wiele czasu więc nie będę się za dużo rozpisywać. Pokrótce przedstawię dzisiejszą stylizację. Mam na sobie biały ażurowy sweterek, ołówkową, niebieską spódnicę, klapki i torebkę. Bluzkę kupiłam dawno temu w second handzie. Z miejsca mnie urzekła. Bardzo podobają mi się tego typu rzeczy, robione na szydełku bądź na drutach. Co niektórzy pamiętają zapewne jak nasze babcie i mamy wyczarowywały takie cuda. Różne, kolorowe sweterki, czapki, szaliki, rękawiczki. Moja mama zrobiła mi kiedyś na drutach takie piękne bolerko, które miałam do pierwszej komunii. Cudo. Szkoda, że nie wiem gdzie ono teraz jest. Wracając do mojego zestawu, to do sweterka założyłam wąską spódnicę i w ten sposób powstał elegancki look a jednocześnie taki trochę na luzie. Nie potrzeba nawet zbyt wiele dodatków, dlatego dobrałam jedynie kolczyki kulki robione na szydełku i w kolorze spódnicy. Zdjęcia robione były wczoraj przy pięknej słonecznej pogodzie, no dziś niestety pada ale to nie szkodzi, bo ja zaraz idę do pracy :))). Miłego oglądania.

Pa!



niedziela, 13 września 2015

Stawiam na miętę

   Cześć!
   Tytuł dałam trochę przewrotnie, bo to nie wiosna się zbliża lecz jesień. Wobec tego pasowałoby napisać coś o zbliżającej się czerwono - żółto - złotej jesieni ( oby taka była ). Ale na to jeszcze przyjdzie czas. Nie wiem jak to u mnie będzie, bo nie mam ani czerwonych ani żółtych rzeczy. Z pewnością zakładać będę to co mi po prostu pasuje. A dziś na razie jeszcze letnia stylizacja. Na taką pogodę jak dzisiaj ta kombinacja wystarczy. Dżinsowa kurtka chroni od wiatru, spódnica fajnie powiewa, w stopy nie zimno, bo trampki, no i wygląda się bardziej młodzieżowo. W takim luźnym zestawie można iść na spacer i korzystać ze słońca, które już tak mocno nie przygrzewa ale miło, że jest. Do następnego!
Pa!



czwartek, 10 września 2015

Ciasto ze śliwkami

   Cześć!
   Dzisiaj witam śliwkowym ciastem. O tej porze roku mamy szeroki wybór owoców naszych krajowych min. są to śliwki a dokładniej śliwki węgierki. W związku z tym zrobiłam ciasto ze śliwkami, które chciałam Wam pokazać. W moim domu ciasto średnio jest co tydzień. Piekę, bo domownicy są zwolennikami takich pyszności no i nie ma to jak zapach domowego ciasta, który rozchodzi się po całym mieszkaniu. A w takie bądź co bądź już lekko jesienne wieczory, no bo zrobiło się tak nieprzyjemnie chłodno, miło jest usiąść wygodnie w fotelu i zjeść kawałek domowego ciasta, popijając dobrą herbatą lub lampką wina. Ciasto jest łatwe do zrobienia, z pewnością każdemu się uda. A oto przepis: kostka margaryny, szklanka cukru, 3 jaja, 2 szklanki mąki, 2-3 łyżki śmietany, łyżeczka proszku do pieczenia, 50-60 dag śliwek węgierek. Margarynę rozetrzeć z cukrem i kolejno dodawać żółtka, mąkę z proszkiem do pieczenia i śmietanę. Ciasto powinno być gęste. Ubić pianę z białek, odłożyć 3 łyżki piany, a resztę wymieszać z ciastem. Pozostała piana nie będzie już potrzebna. Nie dodaje się całej piany, żeby ciasto nie było za rzadkie. Na wierzchu ciasta ułożyć skórkami do dołu przepołowione śliwki. Wstawić placek do nagrzanego piekarnika i piec 45 min. w temp. 170 stopni. Czas pieczenia można wydłużyć o 5 min. Każdy kto piecze zna swój piecyk, a jak nie ma pewności czy ciasto jest już upieczone zawsze można sprawdzić nakłuwając patyczkiem ( powinien być suchy ). Gdy ciasto wystygnie posypujemy je cukrem pudrem. Smacznego!


sobota, 5 września 2015

Ahoj Marynarze!

    Witam dziś w marynarskim klimacie, chociaż nie mam za sobą morza w tle ani żadnej żaglówki. Pogoda dzisiaj jest taka, że kojarzy mi się właśnie z morską bryzą, trochę słońca, trochę chmur i taki przyjemny jeszcze letni wiatr... uwielbiam. Zamykam oczy i słyszę szum morskich fal. Rozmarzyłam się trochę. To takie wspomnienie lata, bo przecież zostało go już niewiele. No i stąd moja dzisiejsza stylizacja. Mam na sobie bluzkę w klasyczny wzór czyli biało - niebieskie pasy, białe spodnie, czarne sandały i białą torebkę. Bluzka niedawno wpadła mi w ręce jak byłam na zakupach w Lidlu, inne elementy zestawu prezentowałam wcześniej. Jak Wam się podoba lato w marynarskim wydaniu, bo ja uwielbiam ten styl?
Pa!


Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Jeśli spodobał Ci się mój blog to go zaobserwuj. Odwdzięczę się tym samym. I nie musisz zostawiać linków, zaglądam do wszystkich którzy mnie odwiedzają.