piątek, 18 grudnia 2015

Jak się ubrać na święta?


niedziela, 6 grudnia 2015

Spódniczka w azteckie wzory



niedziela, 29 listopada 2015

Sweterkowa sukienka



niedziela, 25 października 2015

Dzianinowa spódnica

  
    Używając terminologii samochodowej troszeczkę stuningowaliśmy wygląd bloga, ale oczywiście o samochodach nie będzie. Będzie za to o spódnicy z dzianiny. Jaka to jest przyjemna część garderoby, to nie mam słów, ale mam trzy takie spódnice. Czuję, że jeszcze będę musiała zakupić dzianinową sukienkę. Spódnica bardzo dobrze się nosi, nie gniecie się, jest wygodna no i dobrze wygląda. Kupiłam ją przypadkowo, bo pojechałam na inne zakupy no i tak wyszło. Można do niej założyć np. elegancką bluzkę i będzie klasowo ( następnym razem wypróbuję ). Dzisiaj ubrałam do niej golf, bo golfy ostatnio też na topie, zwłaszcza oversize. Mój taki nie jest, ale myślę, że też pasuje ( wyciągnęłam go z dna szafy ). Do tego ramoneska, botki, shopperka i gotowe. Tak mozna iść na spacer, zakupy, do pracy.

środa, 21 października 2015

Szara jesień

   Cześć!
   Niedawno było o mięcie a dziś będzie o szarym, ogólnie bardzo lubianym i widocznym na naszych ulicach, kolorze. Szarość powraca niezmiennie. Podobnie jak w poprzednich sezonach szarości są hitem tej jesieni. Bardzo stylowo wyglądają zestawy monochromatyczne, czyli w jednym kolorze (np. szary od góry do dołu). Tak to jakoś jest, że na jesień, zimę najchętniej wybieramy kolory natury, czyli brązy, zielenie, szarości, bordo chociaż projektanci proponują kobalty, pomarańcze, złoto a nawet gdzieś widziałam neonowe kolory. U nas żółty i czerwony dominuje zwłaszcza na drzewach :)) i to o ile mamy naszą złotą, polską jesień. I może właśnie szkoda? Póki co na razie złotej jesieni nie mamy. Mnie się udało raptem trafić w jeden jako tako słoneczny dzień no i poniżej efekty. Oto mój zestaw: biała koszula, szary sweter, na to srebrzysto - szara kamizelka, szalik, czapka z futerkowym pomponem, marmurkowe spodnie, botki no i torebka z frędzlami. Białą koszulę założyłam po to, żeby było widać kołnierzyk. Taki mały, biały akcent przy twarzy świetnie rozświetla cerę. Trochę na przekór całej tej jesiennej aurze  "dorzuciłam" jeden śmiały dodatek, czyli różowe rękawiczki ( może lepsze byłyby czerwone, ale takich na razie nie posiadam ). Jak Wam się podoba mój szary? Piszcie.
Do następnego!
Pa!



niedziela, 11 października 2015

Lubię miętę

   Cześć!
   I co ja na to poradzę, że lubię ten kolor. Prawie we wszystkich jego odcieniach. Jest u mnie na początku listy tuż obok niebieskiego. A na dodatek pasuje blondynkom, więc dodatkowy plus. A właśnie, ostatnio w jakiejś gazecie opisane były typy urody w sensie wiosna, lato, jesień, zima. I tak w stu procentach, to nie wiem, pod który typ się podpiąć. Najbardziej zewnętrznie pasuję do opisu wiosny, tylko zalecane kolory ubrań mi się nie zgadzają. Więc w sumie niewiele się dowiedziałam. Ale to nie jest problem. Myślę, że każda z nas ma swoje kolory, w których wygląda i czuje się dobrze. Chociaż zdarzają się i gafy w tym temacie. I tak jak wspomniałam, ja lubię miętowy kolor i w takim też jest mój lekki sweterek. Do niego założyłam takie trochę boyfriendy ( trochę, bo nie poszarpane ), no i trampki. Zestaw bardzo na luzie, trochę sportowo, wygodnie. Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na wisiorek ( żółwik mnie zauroczył ), a od pierścionka nie mogłam spokojnie odejść. Czy Wy też tak macie, że takie drobiazgi potrafią wywołać zachwyt, poprawić humor? Takie małe a cieszy.  

Oczywiście zdjęcia robiliśmy zaledwie tydzień temu, a jaka różnica w pogodzie. No teraz to bym się tak nie ubrała na dwór.
Pa!

czwartek, 8 października 2015

Pyszna sałatka

     Cześć!
   Mam dziś dla Was przepis na pyszną sałatkę z pierożkami tortellini w roli głównej. Sałatka znakomicie nadaje się na wczesną kolację. Zwłaszcza, że dni mamy już coraz chłodniejsze i chce się zjeść coś takiego innego. Tak to jest, że nasz organizm w chłodne pory roku domaga się odmiennego menu. Nie znaczy to, że mamy zaraz jeść dużo i tłusto, o nieee, ale od czasu do czasu na taką sałatkę z majonezem można sobie pozwolić.
Podaję zatem składniki:
- pierożki tortellini ( gotujemy tak jak jest napisane na opakowaniu )
- pomidor 
- papryka
- ogórek ( świeży )
- szczypior
- sos sałatkowy paprykowy
- majonez


piątek, 2 października 2015

Srebrzysta tunika

   Cześć!
   Jak wiecie ostatnimi czasy przoduje styl boho. Wszędzie się o tym czyta i słyszy. Dzisiaj np. w "Pytaniu na śniadanie"    ( bardzo lubię ten program ) gościem była sławna blogerka modowa Macademian Girl. Bardzo ładnie wyglądała. Boho od góry do dołu. Jej dwie modelki a dokładniej stylizacje na lata 70-te, po prostu piękne. Fajnie się na to patrzy, oczy się cieszą, dusza też. Sama pamiętam jak nosiłam na włosach takie hipisowskie opaski, oczywiście własnej produkcji ( to było dawno temu ). Opaski robiło się z farbowanych na różne kolory bandaży, do tego wplatało się jakąś srebrną lub złotą nitkę i gotowe. Jeszcze bluzka, spodnie dzwony, albo długa spódnica, koszula zawiązana w talii, jakiś wisior i jest boho, ew. hippie. Fajnie tak sobie powspominać. Wspomnienia wymusza powracająca moda. Ale dziś bym się tak nie ubrała. No w końcu starsza jestem :)). Ale jakieś elementy z lat 70-tych do swoich zestawów przemycę. Dziś np. mam na sobie trapezową tunikę, bo jak wiecie trapez to tamte lata. Oczywiście frędzle też. Nawiasem mówiąc bardzo mi się podobają. Gdy chodziłam do liceum miałam takie kozaki zamszowe z frędzlami i trzeba było nie rozstawać się z nimi, bo teraz by się przydały. Tylko czy przetrwałyby dwadzieścia parę lat? Tak więc niezbędne minimum z tego stylu hipisowsko-artystycznej bohemy u mnie jest. I chyba bardziej nie zaszaleję. To wszystko jest takie ładne, takie kwiatowe, kolorowe, fajnie się na to patrzy. Za to właśnie lubię modę, że można z niej wybrać to co komu pasuje.
Pa!


czwartek, 1 października 2015

Domowa szarlotka

   Cześć!
   Dziś mam dla Was przepis na pyszną szarlotkę do popołudniowej herbatki. W dzieciństwie moja mama często robiła nam to ciasto. Jest bardzo łatwe. Na ciasto potrzeba: 
- 40 dag mąki
- pół kostki margaryny
- pół szkl. cukru
- 2 jajka
- łyżeczka proszku do pieczenia
- ok. 1 kg jabłek, cynamon
Z podanych składników zagniatamy ciasto. Odkrawamy 1/3 i chowamy do zamrażalnika. Pozostałe ciasto wykładamy do wysmarowanej i wysypanej bułką tartą okrągłej formy. Obrane i starte na tartce jarzynowej jabłka, wymieszane z łyżeczką cynamonu kładziemy na ciasto. Na to ścieramy to schłodzone, z zamrażalnika. Pieczemy 40 min. w temp. 170 stopni.


niedziela, 27 września 2015

Miejski szyk

   Cześć!
   No to mamy już jesień. Odkrywcza nie jestem, bo każdy to wie. Ale czy lubicie tę porę roku? Jak jest ciepła i sucha, a kolorowe liście mienią się w słońcu to jest ok. Temperatura powietrza nakazuje, by ubrać się cieplej, najlepiej warstwowo, bo ranki i wieczory chłodne a w dzień jeszcze całkiem ciepło. Mamy więc możliwości pokombinować trochę, założyć cieplejszą spódnicę, sweterek, na to płaszczyk, jakąś narzutkę albo poncho. I wiecie to jest najfajniejsze. Ta pora roku również pozwala na modowe wariacje-kombinacje. Idąc tym tropem założyłam dzisiaj miękką, jakby pikowaną spódnicę, równie miękki, szary sweterek, kryjące rajstopy, a na wierzch granatowe poncho. Do tego elegancka torebka chanelka. Szkoda tylko, że w moim małym miasteczku nie ma ładnej starówki, ani wąskich uliczek z kawiarenkami. Byłoby gdzie pospacerować w ciepły, jesienny dzień. Dodam jeszcze, że nie wydałam na tę stylizację zbyt wiele kasy, a efekt jest zadowalający ( zdaniem osób trzecich ). Celowo nie podam co i gdzie kupiłam. Czekam na Wasze opinie. Jak Wam się podoba ten miejski szyk?


niedziela, 20 września 2015

Ażurowy sweterek

   Cześć!
   Nie mam dziś za wiele czasu więc nie będę się za dużo rozpisywać. Pokrótce przedstawię dzisiejszą stylizację. Mam na sobie biały ażurowy sweterek, ołówkową, niebieską spódnicę, klapki i torebkę. Bluzkę kupiłam dawno temu w second handzie. Z miejsca mnie urzekła. Bardzo podobają mi się tego typu rzeczy, robione na szydełku bądź na drutach. Co niektórzy pamiętają zapewne jak nasze babcie i mamy wyczarowywały takie cuda. Różne, kolorowe sweterki, czapki, szaliki, rękawiczki. Moja mama zrobiła mi kiedyś na drutach takie piękne bolerko, które miałam do pierwszej komunii. Cudo. Szkoda, że nie wiem gdzie ono teraz jest. Wracając do mojego zestawu, to do sweterka założyłam wąską spódnicę i w ten sposób powstał elegancki look a jednocześnie taki trochę na luzie. Nie potrzeba nawet zbyt wiele dodatków, dlatego dobrałam jedynie kolczyki kulki robione na szydełku i w kolorze spódnicy. Zdjęcia robione były wczoraj przy pięknej słonecznej pogodzie, no dziś niestety pada ale to nie szkodzi, bo ja zaraz idę do pracy :))). Miłego oglądania.

Pa!



niedziela, 13 września 2015

Stawiam na miętę

   Cześć!
   Tytuł dałam trochę przewrotnie, bo to nie wiosna się zbliża lecz jesień. Wobec tego pasowałoby napisać coś o zbliżającej się czerwono - żółto - złotej jesieni ( oby taka była ). Ale na to jeszcze przyjdzie czas. Nie wiem jak to u mnie będzie, bo nie mam ani czerwonych ani żółtych rzeczy. Z pewnością zakładać będę to co mi po prostu pasuje. A dziś na razie jeszcze letnia stylizacja. Na taką pogodę jak dzisiaj ta kombinacja wystarczy. Dżinsowa kurtka chroni od wiatru, spódnica fajnie powiewa, w stopy nie zimno, bo trampki, no i wygląda się bardziej młodzieżowo. W takim luźnym zestawie można iść na spacer i korzystać ze słońca, które już tak mocno nie przygrzewa ale miło, że jest. Do następnego!
Pa!



czwartek, 10 września 2015

Ciasto ze śliwkami

   Cześć!
   Dzisiaj witam śliwkowym ciastem. O tej porze roku mamy szeroki wybór owoców naszych krajowych min. są to śliwki a dokładniej śliwki węgierki. W związku z tym zrobiłam ciasto ze śliwkami, które chciałam Wam pokazać. W moim domu ciasto średnio jest co tydzień. Piekę, bo domownicy są zwolennikami takich pyszności no i nie ma to jak zapach domowego ciasta, który rozchodzi się po całym mieszkaniu. A w takie bądź co bądź już lekko jesienne wieczory, no bo zrobiło się tak nieprzyjemnie chłodno, miło jest usiąść wygodnie w fotelu i zjeść kawałek domowego ciasta, popijając dobrą herbatą lub lampką wina. Ciasto jest łatwe do zrobienia, z pewnością każdemu się uda. A oto przepis: kostka margaryny, szklanka cukru, 3 jaja, 2 szklanki mąki, 2-3 łyżki śmietany, łyżeczka proszku do pieczenia, 50-60 dag śliwek węgierek. Margarynę rozetrzeć z cukrem i kolejno dodawać żółtka, mąkę z proszkiem do pieczenia i śmietanę. Ciasto powinno być gęste. Ubić pianę z białek, odłożyć 3 łyżki piany, a resztę wymieszać z ciastem. Pozostała piana nie będzie już potrzebna. Nie dodaje się całej piany, żeby ciasto nie było za rzadkie. Na wierzchu ciasta ułożyć skórkami do dołu przepołowione śliwki. Wstawić placek do nagrzanego piekarnika i piec 45 min. w temp. 170 stopni. Czas pieczenia można wydłużyć o 5 min. Każdy kto piecze zna swój piecyk, a jak nie ma pewności czy ciasto jest już upieczone zawsze można sprawdzić nakłuwając patyczkiem ( powinien być suchy ). Gdy ciasto wystygnie posypujemy je cukrem pudrem. Smacznego!


sobota, 5 września 2015

Ahoj Marynarze!

    Witam dziś w marynarskim klimacie, chociaż nie mam za sobą morza w tle ani żadnej żaglówki. Pogoda dzisiaj jest taka, że kojarzy mi się właśnie z morską bryzą, trochę słońca, trochę chmur i taki przyjemny jeszcze letni wiatr... uwielbiam. Zamykam oczy i słyszę szum morskich fal. Rozmarzyłam się trochę. To takie wspomnienie lata, bo przecież zostało go już niewiele. No i stąd moja dzisiejsza stylizacja. Mam na sobie bluzkę w klasyczny wzór czyli biało - niebieskie pasy, białe spodnie, czarne sandały i białą torebkę. Bluzka niedawno wpadła mi w ręce jak byłam na zakupach w Lidlu, inne elementy zestawu prezentowałam wcześniej. Jak Wam się podoba lato w marynarskim wydaniu, bo ja uwielbiam ten styl?
Pa!


Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Jeśli spodobał Ci się mój blog to go zaobserwuj. Odwdzięczę się tym samym. I nie musisz zostawiać linków, zaglądam do wszystkich którzy mnie odwiedzają.

Obserwatorzy