czwartek, 27 sierpnia 2015

Dark blue

     Cześć!
   Ostatnio zainspirowana stylizacjami na biało sama zaprezentowałam jedną taką. Dziś zdecydowałam się na zestaw dark blue. Kobieta zmienną jest, to przecież wiadomo. Bluzka ma luźny krój ( na dole lekko marszczona gumką ), o ciekawym wzorze, taki trochę navy camo. Spodnie wąskie 7/8, z fajnym zdobieniem na dole nogawki ( były już ). Ostatnie moje kolory nawiązują do zbliżającego się roku szkolnego. Dla rodziców dzieci w wieku szkolnym wakacje także się kończą. Jednak trochę odpoczywamy od szkoły tak jak nasze dzieciaki. Niestety zawsze ubolewam nad tym, że kończy się sierpień, lato i wakacje. Ale cóż tak już jest, czas płynie nieubłaganie. Tak więc te szkolne kolory, jak teraz tak sobie myślę, to gdzieś w podświadomości mi się czaiły. Podsumowując to nasze stylizacje i ich kolorystyka mają niewątpliwie związek z upływający czasem i zmianami i kropka. Na tym dziś kończę, bo miało być o normalnej miejskiej stylizacji a wzięło mnie na nostalgiczne rozważania, jak to upływa czas. Do następnego posta, może będę miała lepszy humor.
Pa!



sobota, 22 sierpnia 2015

Biel i kolorowe akcenty

   Cześć!
   Stylizacje " cała na biało " naprawdę wyglądają elegancko. Muszę przyznać, że podpatrzyłam w jednej z gazet i sama spróbowałam. Mam na sobie lekką jak mgiełka śnieżnobiałą bluzkę ( made in Italy ), białe spodnie ( już były i będą wracać ), no i trampki. Naprawdę świetny zestaw na upalne dni. Z bielą doskonale komponują się kolorowe dodatki i takie też założyłam. Gdybym posiadała jakieś czerwone lub pomarańczowe sandały też byłoby super. A gdyby jeszcze na obcasie, to zestaw na jakieś popołudniowe wyjście byłby extra ( już to normalnie widzę ). Poza tym kolor biały rozświetla cerę i wyglądamy świeżo i lekko. Co myślicie o tej stylizacji ?
Pa! 

sobota, 15 sierpnia 2015

Striped oversize

   Cześć!
   Dzisiejsza moja stylizacja to bluzka typu oversize, ołówkowa spódnica, szpilki i torebka. Bluzkę zakupiłam na wakacyjnym wyjeździe i była to ostatnia sztuka. Jest trzy rozmiary większa od tego który ja noszę, ale ponieważ ma taki pudełkowy fason nie jest to problemem. Poza tym bardzo mi się spodobała, a pani w sklepie powiedziała, że tak się teraz nosi. Do bluzki świetnie pasuje m.in. ołówkowa spódnica i taką też założyłam. Z biżuterii wisiorek, kamień w kształcie spadającej kropli wody. Kupiłam go kiedyś na turnieju rycerskim w Łęczycy. Przyjeżdżają tam wtedy różni artyści i średniowieczni kupcy i mają takie różne, oryginalne, ręcznie robione cacka.
I jeszcze chciałam zwrócić uwagę na lakier do paznokci. Jest to Rimmel 60 seconds. Jestem nim zachwycona!
Pa!


czwartek, 13 sierpnia 2015

Owocowe szaszłyki

   Cześć!
   Dzisiaj witam bardzo owocowo. Macie jakieś pomysły na kulinarne przekąski w tak upalne dni? Ja proponuję np. owocowe szaszłyki. Przekąska lekka, smaczna, zawierająca dużo witamin i minerałów. Uczta również dla oczu więc jest szansa, że skuszą się na nią i dzieci, bo z doświadczenia wiem, że najmłodsi nie przepadają za owocami.
 Szaszłyki kojarzą się nieco inaczej, że z mięsem i na tak powszechnego grilla. Ale w takie gorące, upalne dni grillowanie schodzi raczej na dalszy plan. Zapotrzebowanie jest na nieco inne, lżejsze menu. Prawdą jest też, że nikomu nie chce się stać i pitrasić w rozgrzanej kuchni. Może więc owocowe szaszłyki to jakaś alternatywa, przynajmniej od czasu do czasu. Przy okazji ta bomba witaminowa przysłuży się naszym włosom, paznokciom, cerze i centymetrom w talii. 
Na szaszłyki potrzeba kiść winogron, kilka moreli, śliwek, jedno lub dwa kiwi, nektarynka i co tam kto lubi, no i oczywiście patyczki do szaszłyków oraz trochę chęci. Można posypać cukrem waniliowym. Wszystko zależy od naszych upodobań i fantazji.


piątek, 7 sierpnia 2015

Spódnica w kwiaty

Follow my blog with Bloglovin

   Cześć!
   Dziś mam do zaprezentowania spódnicę w kwiaty. Jak się przyjrzeć, to wygląda jakby te kwiaty malowane były farbą olejną, zwłaszcza te jasne. Widać takie ślady pędzla ( może uda się to dostrzec na przybliżeniu ). Do spódnicy założyłam białą bluzkę, bo najlepiej pasuje. Ta stylizacja dobra jest do pracy, np. do urzędu, do szkoły. Spódnicę wyhaczyłam w zeszłym roku w second handzie, w stanie idealnym, więc dlaczego nie kupić? Nie wszystko przecież musi pochodzić ze znanych, markowych sklepów. Ważne by dobrze wyglądać i dobrze się czuć. Pisałam o tym w jednym z wcześniejszych postów. Co Wy sądzicie na ten temat?

Pa!


wtorek, 4 sierpnia 2015

Kobaltowa sukienka

   Cześć!
   Ostatni mój post rozpoczynał się nieco nostalgicznie, że już sierpień i takie tam. Nie tylko ja mam takie odczucie, że jak lipiec się kończy to już tak jakoś się robi no bo zaraz wrzesień, jesień, dzieciaki do szkoły itp. Ale afrykańskie temperatury dowodzą, że lato w pełni i tylko się cieszyć. Na gorące dni najlepsze są cienkie, przewiewne ubrania np. sukienki. I ja jestem dziś w takową ubrana. Sukienka w stylu miejskim, klasyczna, w pięknym kobaltowym kolorze. Zapraszam do obejrzenia.

Pa!


sobota, 1 sierpnia 2015

Białe spodnie

   Cześć!
   No to mamy już sierpień. Dla wielu urlop i wakacyjne wyjazdy to już przeszłość. Ale lato jeszcze trwa więc korzystajmy. Co do wakacyjnych wyjazdów, to mają niewątpliwie jedną fajną cechę. Oprócz pamiątek, pięknych zdjęć i miłych wspomnień często przywozi się z nich coś innego, np.jakiś fajny ciuch. I u mnie są to białe spodnie. Kupione w ciucholandzie, do którego weszłam jakby przypadkowo. Kosztowały, uwaga, 50 gr. Nogawki miały rozszerzane, czyli dzwony. Jako, że nie przepadam za tego typu fasonem, wyciągnęłam maszynę do szycia i zrobiłam z nich proste spodnie a'la rurki. Założyłam do nich granatową bluzkę w białe kropki, sandały, z dodatków torebka ( też z wakacji ), drobną biżuterię i gotowe. Oto cała moja dzisiejsza stylizacja. Do następnego!
Pa!


sobota, 25 lipca 2015

Wakacyjnie cz.II

   Cześć!
  
   Wakacyjnie ciąg dalszy czyli znad morza w moje rodzinne strony do miasta Chełm ( nie mylić z Chełmno ). Od kilku ładnych lat mieszkam w centrum Polski, prawie dosłownie, dlatego kiedy tylko mogę, jadę odwiedzić swoje rodzinne, przepiękne miasto. Chełm leży niedaleko wschodniej granicy, 70 km od Lublina. Nie będę się rozpisywać o historii miasta, ale przygotowałam dla Was trochę ładnych zdjęć z ulicami, zabytkami i panoramą. Gdyby ktoś miał kiedyś okazję, to zachęcam do odwiedzenia tego miasta. Ludzie jeżdżą za granicę, a my tu u siebie w kraju mamy tyle pięknych miejsc wartych zobaczenia. Jeśli o mnie chodzi to zamierzam właśnie zwiedzać Polskę. Obok zdjęć zamieszczam krótki opis.


środa, 15 lipca 2015

Wakacyjnie

Cześć!

   Dzisiejszy post będzie wakacyjny, ponieważ aktualnie przebywam na wakacjach nad naszym polskim morzem. Pogoda jest całkiem dobra tylko trochę za mocno wieje. Mamy około 25 stopni celsjusza, trochę słońca, trochę chmur, niektórzy wczasowicze są już nieźle opaleni. Powiedziałabym nawet, że za bardzo. Czerwoni jak raki. No bo jak ktoś przebywa cały dzień na plaży to tak to potem wygląda, słońce i woda robią swoje. A właśnie odnośnie plaży. Wiadomo, że jak pogoda ładna to urlopowiczów dużo ( poniżej zdjęcia ) parawan koło parawanu i łatwo można się zgubić. Dotyczy to małych dzieci. Byliśmy dzisiaj świadkami takiej sytuacji. Przed nami odpoczywali ludzie z małymi dziećmi i w pewnej chwili okazało się, że nie ma ich młodszego syna. Chwila moment i nie ma. Wystarczy odwrócić głowę, spuścić z oczu. Szukaliśmy go wszyscy. Wszyscy to znaczy z sąsiednich parawanów. Ja z mężem chodziliśmy po dwa zejścia w jedną i drugą stronę. Oczywiście rodzice chłopca od razu zgłosili ratownikom jego zaginięcie. Po około godzinie ratownicy odnaleźli dziecko, ale strachu najedliśmy się wszyscy. Bo to różne myśli przychodzą człowiekowi do głowy. Dlatego uważajmy w takich zaludnionych miejscach. Oczywiście trzeba bardzo pilnować maluchów, a najlepiej jeszcze gdy dziecko ma na sobie kolorową koszulkę albo czapkę czy kapelusz. Łatwiej wtedy zlokalizować malca, gdy się nieco oddali. W takich skupiskach ludzkich małe dzieci są do siebie bardzo podobne. Ważne że cała "przygoda" zakończyła się szczęśliwie. Mogłabym jeszcze dopisać co nieco o niektórych zachowaniach ludzi na plaży, ale dam sobie spokój. Nie będę uruchamiać tych tematów, bo po co się irytować i tak nic nie zmienię. Wracając do moich wakacji pstryknęliśmy kilka fotek z urlopowym wyglądem. Ot tak zwyczajnie, na luzie, makijażu brak, moja skóra też odpoczywa.
Zapraszam.    


piątek, 10 lipca 2015

Miętowa spódnica

   Cześć!
   Dzisiejszy post będzie krótki. Przygotowuję się do wakacyjnego wyjazdu, więc czasu niewiele. Ale chciałam Wam zaprezentować moją nową zwiewną spódnicę maxi, o kupnie której myślałam już dawno, bo w zeszłym roku. Uszyta jest z miłego w dotyku lejącego materiału. Do niej zwykły t-shirt, sandały, koszyk i gotowe. Strój na codzienne letnie wyjścia. Fajnie, gdy powiewa wiatr, wtedy spódnica delikatnie mizia nogi, jakkolwiek to brzmi:)) Zabieram ją na wakacje.
Pa!


wtorek, 7 lipca 2015

Letnie orzeźwienie

   Cześć!
   Dzisiaj nieco inny post, do którego napisania skłoniły mnie obecne upały. Wszyscy uwielbiamy lato tak gorące i upalne, może tylko niekoniecznie o afrykańskich temperaturach, ale nie ma co narzekać, trzeba się cieszyć z tego , że jest , bo zwykle szybko mija. Niesamowicie chce się wtedy pić. Ale czego się napić by ugasić pragnienie i "napoić organizm". Dobre są chłodne soki, nieco zapomniane kompoty, herbatki owocowe, ale chyba najlepsza jest zwykła woda. Może być źródlana, mineralna, gazowana lub nie, jak kto woli. Ja na przykład lubię gazowaną, którą wzbogacam listkami mięty i plasterkami cytryny. W gorące letnie dni stale jest obecna u mnie w domu.  A oto kilka zdjęć:


niedziela, 5 lipca 2015

Bluzka w kwiaty II

   Cześć!
   Bluzka w kwiaty a raczej kwiatuszki to jedna część dzisiejszego zestawu. Wykonana jest z oddychającej bawełny, na szerokich ramiączkach, lekko marszczona pod biustem, rozszerzana ku dołowi. Idealny fason na upalne dni. Założyłam do niej białe spodnie za kolano, ale byłyby też dobre krótkie szorty. Kolor biały zawsze się sprawdza latem. Zauważyłam, że białe zestawy albo prawie białe są teraz na topie. Zresztą, gdyby się tak zastanowić, to co nie jest na topie? Z dodatków torebka z dawnych lat, taka trochę hippi, bransoletki i dżinsowo - cekinowe klapki na sznurkowych koturnach. I jeszcze kocie okulary, na które dawno miałam ochotę. Oto cały mój zestaw. Miłego oglądania.


niedziela, 28 czerwca 2015

Mało lata

   Cześć !
   Wszyscy czekamy na lato, ale na takie prawdziwe, słoneczne, gorące, upalne lato z błękitnym, bezchmurnym niebem, z kwiecistymi łąkami, z piaszczystą plażą, z delikatnym, ciepłym wiatrem.....
Niestety póki co to słabo się do Nas spieszy. Co prawda źle nie jest, bo dni w kratkę. Wczoraj np. było cieplutko, a dziś też ciepło, ale szaro, bez słońca i po deszczu. Dlatego też dziś moja stylizacja taka a nie inna, czyli koszula z długim rękawem, dżinsowa, spodnie i sandały na korku. I jestem cała na dżinsowo. A ponieważ dżins nieprzemijająco na tronie więc jest ok. Stylizacja luźna, na co dzień,  do pracy ( niestety pracująca niedziela ) i dobra na takie mało słoneczne dni jak dzisiaj. Do następnego razu. 

Pa!


niedziela, 21 czerwca 2015

W stronę słońca

Hej!
    Dzisiejszy wpis poświęcony będzie okularom przeciwsłonecznym ( bo jak wiadomo słońce jest cudowne, ale oczy chronić trzeba ). Sklepy oferują nam szeroką gamę wzorów i kolorów. Kupić możemy aviatorki, lenonki, okulary muchy, okulary kocie, klasyczne, w różnych kolorach i wzorach. Sztuką jest odpowiednio dobrać je do kształtu twarzy, a także do swojego stylu. Może też do swojego charakteru i osobowości. Podejrzewam, że osoby bardziej wyluzowane, szalone i młode wybiorą okulary o mocniejszych, odważniejszych barwach i kształtach. A osoby rozważne, poważne i romantyczne postawią na bezpieczną klasykę. Jak wspomniałam wcześniej, niezmiernie ważne jest dobrać okulary do kształtu twarzy. Ja na przykład mam twarz, podobno, o kształcie trójkąta albo owalną, bo zdania domowników są podzielone. I z tego powodu nie do końca wiem, który kształt oprawek będzie korzystniejszy. Fajnie, gdy ktoś ma twarz owalną, bo do takiej pasują wszystkie okulary. Ja mam jedne bardziej klasyczne i mam też aviatorki. I w obu czuję się dobrze. Gdzieś przeczytałam, że te będą dobre, w których się dobrze czujemy. I to chyba będzie puenta tego wpisu. Życzę udanych okularowych zakupów. Na koniec przedstawiam kilka zdjęć.












Zdjęcia okularów zaczerpnięte z internetu.

niedziela, 14 czerwca 2015

Bluzka w kwiaty I

  Hej!

  Na ten piękny wiosenno-letni dzień wybrałam delikatną bluzkę w kwiaty, spodnie 7/8 i płaskie sandały, bo gdy jest tak gorąco to na obcasach chodzi się mało wygodnie. Wracając do zestawu, to chciałam zwrócić uwagę na bluzkę, która ma taki fajny bombkowaty kształt oraz szalenie modne w tym sezonie motywy kwiatowe. Tego typu wzory nadadzą kobiecości i młodzieńczego wyglądu każdej z nas. Styl podkręcą dodatki. Ja wybrałam bransoletkę z kulek (cyrkonie), okulary aviatorki i  turkusową torbę.


sobota, 13 czerwca 2015

Mieć czterdzieści - moje przemyślenia.

   Gdy "stuknęła" mi czterdziestka , to nachodziły mnie takie myśli, że to już koniec młodości i względnie gładkiej skóry, tylko z roku na rok będzie więcej zmarszczek na twarzy i szyi. Niestety to prawda, że skóra nie jest już tak sprężysta mimo, że się ćwiczy, biega, jeździ rowerem, używa różnych kremów i balsamów.


Jak się ma 20 lat to nie przychodzą takie rzeczy do głowy. A czas powoli robi swoje. Moja koleżanka też tak twierdzi, że gdy 4 z przodu, to wszystko nabiera nieco innych kształtów, dosłownie i w przenośni. Żeby więc dobrze wyglądać i dobrze się czuć trzeba włożyć więcej starań. Ale też, żeby nie było, że same minusy i smutasy, wiek ten ma wiele dobrych stron. Uważam, że do tego czasu można już zaakceptować swoje różne mankamenty, nauczyć się je tuszować, a pokazywać to co jest ładne, co nam się podoba. Myślę, że "czterdziestka " uświadamia nam co jest dla nas ważne, co już mamy, na co nas stać i co możemy jeszcze zrobić. To jest taka pewność siebie, "dojrzałość przychodzi z wiekiem", jak to mówią. Tak mnie naszło na takie rozważania. Każdy kiedyś będzie miał 30, 40, 50, 60...80 lat. Miło się ogląda zdjęcia modowe, gdzie są młode, piękne dziewczyny. Na nich ciuchy wyglądają inaczej. Ale miło też zobaczyć zadbaną, szykowną kobietę 40 plus i więcej. W późniejszych latach trzeba się już nieraz zastanowić co do mnie pasuje. Bo wszystko musi mieć jakąś formę. Ma być ciekawie, interesująco, młodzieńczo. I na pewno każdej z nas będzie miło, jak usłyszy, że ładnie wygląda, bez względu na to ile ma lat. Mówmy więc sobie miłe słowa. To są takie małe promyki słońca, każdemu potrzebne na co dzień.

piątek, 5 czerwca 2015

Haremki

   Hej!

   W dzisiejszej stylizacji chciałam zwrócić uwagę na bardzo wygodne spodnie haremki. Do spodni t-shirt, ulubione sandały, wisiorek na rzemyku i torba. Jest to zestaw w sam raz na wekendowy wypad za miasto, na bardzo ciepłe dni jakie ostatnio mamy. Przewiewne haremki z bardzo przyjemnego materiału i bawełniana koszulka zapewnią nam komfort, wygodę oraz fajny wygląd. Na wieczór, gdy jest nieco chłodniej można założyć dżinsową kurtkę, co jest zresztą teraz bardzo trendy. A gdy zechcemy wyglądać bardziej elegancko załóżmy do haremek gładką zwiewną koszulę lub biały t-shirt i bardzo modne w tym sezonie sandały na cienkim obcasie. I jeszcze chciałam pokazać Wam starą skórzaną torebkę, która już dawno skończyła 18-cie lat. Myślę, że też pasowałaby do tej stylizacji. Nadałaby takiego charakteru hippi. Z tym, że może nie dla mnie, bo jednak nie mam już dwudziestu lat. A nie wszystko wypada nosić, chociaż granice wieku zacierają się i nie są już tak widoczne jak kiedyś.


niedziela, 31 maja 2015

Biała koszula

   Nie od dziś wiadomo, że biała koszula pasuje do wielu stylizacji. To bez wątpienia must have, który powinien znaleźć się w każdej szafie. Charakteryzuje się uniwersalnością. Świadczy to o tym, że można ją założyć na każdą okazję. Nadaje się na codzienne stylizacje jak i wieczorne wyjścia czy ważne spotkania. Może być bazą do wielu zestawów lub grać pierwsze skrzypce, w zależności od tego z czym ją zestawimy. Moja dziś jest na pierwszym planie. Założyłam do niej jegginsy, czółenka na obcasie, do tego torba i barwne korale na szyję, żeby dodać trochę koloru. Efekt to klasyczny i kobiecy wygląd.


niedziela, 24 maja 2015

Prosta sukienka

  Mój dzisiejszy zestaw składa się z samych prostych rzeczy. Prosta granatowa sukienka, płaszcz, pastelowy komin, szare rajstopy, czółenka na koturnie i jasno-szara torebka tzw. "chanelka". Odnosząc się do jednego z wcześniejszych postów "Cały szyk w prostocie", ta stylizacja mogłaby mieć też taki tytuł. Same proste fasony, klasycznie i bardzo kobieco. Tak jak ja lubię. Wiele razy obiecuję sobie, że częściej będę zakładać spódnice czy sukienki, ale zwykle bywa inaczej. Myślę, że nie tylko ja tak mam. Wiele dziewczyn wybiera spodnie, bo wygodnie i szybko można się ubrać (zwłaszcza kiedy rano pospiesznie trzeba wyjść z domu). Ale jak założy się sukienkę i rajstopy, to okazuje się, że też jest wygodnie i do tego ładnie. Wiele osób z naszego otoczenia zauważa wtedy: Ona ma nogi i to całkiem niezłe. Tylko zawsze schowane w spodnie. Zachęcam zatem do ubierania się w spódnice i sukienki.

Ps. Kiedyś mój młodszy syn (miał wtedy 4 latka),gdy założyłam spódnicę, zapytał mnie co ja mam na sobie ?!
Pa!


poniedziałek, 18 maja 2015

Filiżanka zielonej herbaty

  Czy lubicie pić zieloną herbatę? Ja bardzo. A jeszcze gdy przyłączy się ta druga połówka, można spędzić naprawdę przyjemne popołudnie na miłej rozmowie przy filiżance aromatycznej, zielonej herbaty. Co jest niezmiernie ważne w dzisiejszym zabieganym świecie. Znaleźć czas dla siebie na rozmowy "o niczym", czyli zwykłe pogaduchy.




Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Jeśli spodobał Ci się mój blog to go zaobserwuj. Odwdzięczę się tym samym. I nie musisz zostawiać linków, zaglądam do wszystkich którzy mnie odwiedzają.

Obserwatorzy